Wykończysz się ćwir wróbelku,
Przez miasto dysząc, pod wiatr gnając.
Zwolnij! Wyląduj na zydelku,
Bo kto Cię w lataniu zastąpi? Żółw? Zając?
Nad stadem bydląt nieoswojonych
Umartw się, pomódl, przeleć
W ich uszach niech zabrzmi „Gabrielu! Archaniele!”
W barwach tonacji wróblowych…
Bądź zdrów, ćwir wróbelku!
Z życia, w życiu trzeba się cieszyć
I choć powoli, to musisz się spieszyć
Bo jak wszyscy – zapewne spoczniesz w pudełku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz