Po piasku biegnę przez plażę
Na Bałtyk spoglądam żarliwie
Ma miłość odjeżdża – przystanek w Oliwie
Biegnę i morza mam dość, o oceanie marzę.
Ocean ogromem mnie zawsze przerażał
Tak jakby stratą życia dookoła zagrażał
Lecz nie przejmuję się tym…
Wszystko mi jedno!
Dlaczego?
Wszak w głowie nie jedno…
Nie jedno marzenie o drodze, podróży
Lecz czemu w Afryce nie hodują róży?
Najmilszy mój kwiatek… najbliższy kochaniem.
Biegnę i biegnę po piasku – zawracam
To wszystko jest snem
W pościeli się przewracam!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz