Drogie Państwo! Tamoj w dali
Tamoj gdzieś, za horyzontem
Ktoś tak sprytnie los ustawił
Że się dom na Wiejskiej pali.
Tuzin byków, kopa wołów
Kozły, szczury oraz drób
Z gospodarstwa wszyscy gnają
Żeby tylko nie przypalić
Swojej sierści, swoich piór.
Drogie Państwo! Co za radość
Darmowy grzejnik - co tu kryć?
Bieda we wsi, zima w kraju
Jednak gasić trzeba iść.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz