wtorek, 29 listopada 2011

Marki


Kiedy ranne wstają marki
W chustkę lecą nocne smarki
I do łaźni prędko biegną
Coś zostawić – czarę pełną

Po czynnościach tych intymnych
W wir prac wpadają ważnych, innych
Przepompują tak dzień cały,
A pod koniec wytrzeszcz! Lecą gały!

Dziecko spyta: - mamo, tato
Fajnie, że żyjemy tak bogato
Ale co to wszystko znaczy w świecie
Gdy dla mnie czasu nie najdziecie?

2 komentarze:

Jaś Kanty pisze...

"Czarę pełną"! ludzie!
aż muszę do łazienki :D
ale na prawdę
zara wracam

Jaś Kanty pisze...

o masz zajęta