Z jedną chwilą coś przychodzi
W jedną chwilę idzie stąd
Wspomnienia w głowie harcują
Dziecięce marzenia
Tak bym chciał pozostać dzieckiem
Co beztrosko w piasku grabi
I z aniołkiem na ramieniu
Ciągle uśmiech mieć na twarzy
Odbicie podwórka w oczach
I dzieci gromadki
Często powraca gdy myślą sięgnę
Szczęście i błogość
Trawa skoszona pod drabinkami
Kolejka do skoku
Na skok w przestrzeń z ciepłymi wiatrami
Czekałem co roku
Gdzie te chwile odleciały ?
Czyżby z sianem się rozwiały ?
Tęsknię za dziecięcą ufnością
I wiarą w dobry świat.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz